Nie mogę spać, więc będę straszyć ludzi okropną mordą.
Mój outfit of the night (pożamowy outfit?):
- Wyciągnięta koszulka Iron Maiden (nie, nie
Fear of the dark.
Zaskoczę co niektórych, to nie tylko kawałek, to cały album 😱),
- super spodenki w czarne gwiazdki.
Outfit jest bardzo przyjemny i wygodny. Myślę, że wyglądam w nim dobrze. Myślę.. Bo skąd mam to wiedzieć?! Kurwa, co mnie obchodzi jak wyglądam kiedy śpię? Każdy wtedy wygląda tak samo, jak zombie które się slini po majówce, wiedząc, że jutro trzeba do pracy.
Ale.. Zaraz, zaraz. Przecież zombie nie pracują 😱 Nie ważne.
Równie dobrze moglabym spać nago... 😎 Ale nie, przecież bym zmarzła 😕 Wiem! Ubralabym sobie grube, wełniane skarpety. Tak jak to robią dziewczyna na srapczacie i Instagramie (potwierdzone info 😁)
Dobrze więc. Tak oceniam mój ootn! Przyjemny, wygodny. A jak zmarznę, to założę grube skarpety. I będę robiła zdjęcie chociażby do świtu, tylko po to, żeby moje nogi były jak najdłuższe!
Czy już jestem prawdziwą blogerką modową? 😃😃😃
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz